sobota, 5 kwietnia 2014

- Czy moglibyśmy się przejść na spacer ?
- No dobra poczekaj aby się trochę ogarnie.
Gdy już się ubrałam poszliśmy na spacer do parku tam gdzie przedtem wjechałam na Nialla.
- Wydaje mi się że chciałeś mi coś powiedzieć.
- Tak ale nie wiem jak zacząć.Usiądźmy.
Usiedliśmy na ławce i Niall zaczął mówić:
- Wiesz Niki bardzo cię lubię ale wiesz że jestem gwiazdą i moje życie jest trochę bardziej skomplikowane.
W tym tygodniu niestety będziemy musieli się rozstać na długi czas ponieważ jadę w trasę koncertową.
Łzy po płynęły mi po policzkach.
- Na jak długo ?
- Na pół roku.
Nie mogłam wydusić z siebie ani słowa. Łzy płynęły mi jedna pod drugiej. Niall przytulił mnie do siebie i powiedział:
- Pamiętaj że bez względu na to jak będę daleko zawszę będę cię kochać i o tobie pamiętać.
- Ja o tobie też.
W końcu przyszłam do domu . Gdy weszłam od razu pobiegłam do pokoju.
Następnego dnia wstałam i zrobiłam sobie śniadanie i siedziałam sama w domu. Nagle rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. A w nich stał jakiś pan.
- Dzień Dobry! Czy to tutaj mieszka pan Niall Horan miałem zabrać jakieś rzeczy ?
- Dzień Dobry. Nie Niall Horan mieszka w tamtym domu.
- Przepraszam.
Zamknęłam drzwi i spojrzałam jak Niall pakuje swoje rzeczy do busa. Było mi tak strasznie smutno. Łzy kapał mi jedna po drugiej na koszulkę. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Otwarłam je, a w nich stał Niall.
- Cześć Niki.
- Cześć Niall.
- Przyszedłem się pożegnać.
 Przytuliłam się mocno do niego tak jakbym chciała go zatrzymać.
- Tak bardzo cię kocham Niki.
Chłopcy z zespołu: Niall pośpiesz się!
- Ok zaraz przyjdę. Niki pamiętaj że cię kocham. To dla ciebie.
Dał mi naszyjnik w kształcie serca , a w nim było napisane Kocham cię. I pojechał. Weszłam do domu i zamknęłam drzwi . Rozpłakałam się nie mogłam nadal uwierzyć że pojechał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz