- Hej Nikol czekaj !
- Nie mam czasu, muszę iść z psem na spacer.
- To przejdę się z tobą.
- Jak ci się chce to chodź.
- Opowiedz mi coś o sobie Nikol.
- U mnie nie ma nic ciekawego do opowiadania. Za to widać że u ciebie jest.
- U mnie tez nie ma nic ciekawego.
- A tych czterech chłopaków co wczoraj mnie im przed stawiałeś ?
- A ci to moi przyjaciele.
- A twoja dziewczyna nie jest zła że ze mną rozmawiasz ?
- Hahaha ja nie mam dziewczyny. A twój chłopak ?
- Co mój chłopak ?
- Nie jest zły że ze mną gadasz ?
- Nie mam chłopaka.
- Opowiedz mi coś jeszcze o sobie.
- Mieszkam z mamą bo mój tata umarł jak miałam trzy lata.
- Przykro mi.
- I nic ciekawego za bardzo nie mam do opowiadania. A ty opowiesz mi coś o sobie?
I właśnie wtedy zadzwonił jego telefon. Nie wiem od kogo i o co chodził ale Niall powiedział mi tylko tyle:
- Wiesz może następnym razem bo teraz już iść.
- Coś się stało?
- Nie nic wytłumaczę ci później pa.
- Cześć.
I nagle ktoś złapał mnie za ramie. Była to młoda dziewczyna. I powiedziała tylko:
- Uważaj na niego !
- Ale...
I wtem dziewczyna odeszła. Podjechała samochodem moja mama i zapytała:
- Coś się stało ?
- Nie nic.
- A jak było wieczorem ?
- Dobrze
- Chodź do domu zrobię naleśniki.
Weszłam do domu,a mama zaczęła przygotowywać produkty na naleśniki.
- Oj !
- Co się stało mamo?
- Nie ma mąki. Mogłabyś iść do sąsiadki i pożyczyć ?
- Do tej pani no wiesz ?
- Tak do tej pani.
- No dobrze.
Więc założyłam na siebie kurtkę i poszłam. Drzwi otworzył mi Niall
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz