wtorek, 1 kwietnia 2014

Pewnego dnia jeździłam rowerem po parku ale że za dobrze nie umiałam jeździć wpadłam na jakiegoś kolesia.
- Nic ci się stało ?
- Nie nic,przepraszam.
- Nie przepraszaj, nie masz za co ?
- Mam przecież wjechał na ciebie.
- Weź przestań nic się nie stało.Jak masz na imię ?
- Nikola, a ty ?
- Ja Niall. Może przejdziemy się na kawę ? Tu niedaleko jest fajna kawiarnia.
- Przepraszam ale dzisiaj nie mogę. Muszę już iść cześć.
Wracając do domu spostrzegłam jakiegoś blondyna przed moim domem.Więc zeskoczyłam szybko z roweru i pobiegłam zobaczyć kto to jest.
- Co ty tu robisz ? Śledzisz mnie czy co ?! Przecież mówiłam ci że nie mogę się z tobą spotkać !
- Zostawiłaś torebkę.
- Skąd znałeś mój adres ?
- Był w dowodzie.
- Jak tu niby trafiłeś ? Park jest w centrum.
- Mieszkają tu moi rodzice, a ja jestem przejazdem. Mieszkają gdzie indziej.
- Ci mili sąsiedzi to twoi rodzice ?
- Tak, dziwne co nie ? Ja taki drań, a oni ...
- Może wejdziesz na tą kawę jak tu już jesteś ?
- Przepraszam Cię bardzo ale nie mogę. Chłopcy by mnie zabili jak bym się nie pojawił na nagraniu płyty.
- Nagraniu płyty ?
- A tak bo ty nic nie wiesz.

2 komentarze: